ILE W TWOIM DOMOWYM BUDŻECIE PRZEZNACZASZ NA „B&R”?

Dzisiaj byłam na spotkaniu na temat finansowania nauki. Ogólnie kasa będzie przyznawana inaczej, uczelnie będą musiały się zmieniać i ma być dobrze, a jak wyjdzie to zobaczymy. I tak przyglądałam się tym ambitnym planom zwiększania udziału naszego PKB (Produkt Krajowy Brutto czyli wartość gospodarki, ile produktów i usług zostało wytworzone w danym czasie, zwykle roku) na Badania i Rozwój (B&R). Udział wydatków na Badania i Rozwój ma docelowo wynieść 1,71% PKB do 2020 roku.

Dla porównania jak to wygląda w innych krajach (http://data.worldbank.org/indicator/GB.XPD.RSDV.GD.ZS). Dane w % dla lat 1996 i 2013:

Austria             1,58        2,96

Białoruś          1,00        0,67

Chiny               0,57        2,01

Dania               1,81        3,08

Finlandia         2,45        3,30

Niemcy            2,14       2,83

Izrael                2,60       4,09

Polska              0,65      0,87

USA                  2,44        2,73

 

Jak widać w tym porównaniu, do krajów rozwiniętych nam daleko. I tak sobie pomyślałam, że może nie czekając na rząd zacząć realizować swój domowy program „Badań i Rozwoju”? To jest w swoim domowym budżecie systematycznie zwiększać wydatki na naukę i rozwój, czyli zdobywanie nowych kompetencji? Jeśli Twój pracodawca tego nie finansuje to możesz sam zacząć to robić w swoim zakresie, w swoim czasie, za swoje pieniądze, bo to Twoje życie i Twoja sprawa, żeby podnosić jego jakość i wznosić się na wyższy poziom.

Gdybyśmy to chcieli przełożyć na wynagrodzenia to np.

  • Przy pensji miesięcznej 2000 zł netto (na rękę) – 1,71% to 34 zł – za to można już co miesiąc kupić ciekawą książkę, albo opłacić jakiś kurs internetowy, albo pójść na spotkanie networkingowe.
  • Przy pensji miesięcznej 4000 zł netto (na rękę) – 1,71% to 68 zł – za to można kupić droższą książkę albo dwie, itd.

Oczywiście można te pieniądze przez parę miesięcy sobie odkładać i opłacić droższy kurs czy inne zajęcia edukacyjne.

Gdyby przeznaczać na prywatne B&R tyle co np. USA to byłoby to odpowiednio: 54,60 zł i 109,20 zł miesięcznie. Albo tyle co Izrael: 81,80 zł i 163,60 zł miesięcznie.

Jak myślisz jak podniosłaby się Twoja jakość życia, gdybyś tak inwestował w swój rozwój? Warren Buffett powiedział, że najlepsza inwestycja to inwestycja w siebie, no to ile wydajesz na swój rozwój?

A jeśli nie patrzymy tylko na pieniądze, ale np. na czas to 1,71% z 168 godzin w tygodniu to 2,87 godziny. Czy tyle tygodniowo przeznaczasz na swój rozwój, na czytanie wartościowych książek i artykułów, udział w szkoleniach i spotkaniach, z których wiedzę wdrażasz?

Ciekawe co by się stało, gdyby Polacy we własnym zakresie sami zaczęli w swoim domowym budżecie zwiększać wydatki na swoje B&R?

Ciekawa jestem co myślisz o takim spojrzeniu na rozwój, na systemowe podnoszenie swoich kompetencji i inwestycję w siebie? Napisz co o tym myślisz poniżej w komentarzu 🙂

Powodzenia 🙂

1

2 thoughts on “ILE W TWOIM DOMOWYM BUDŻECIE PRZEZNACZASZ NA „B&R”?

  1. Pisze Pani naprawdę ciekawie i do rzeczy! Znalazłam Pani blog przez wydarzenie na fejsie i od samego opisu o czym będzie spotkanie- wiara w siebie- bardzo mnie to wszystko zainteresowało. Nie moge nazwać tego czytaniem, ja je wręcz pochłaniałam. Z każdym słowem czułam, że nawet żyć nie umiem i chciałam wszystko na raz zmieć – tak pójdę na te spotkanie! – Zorganizuje sie wreszcie ! – Pojade dziś na tą uczelelnie i skończe pisać rozdział. Ale jak tylko odeszłam od laptopa, żeby tylko wstawić wode na kawe- wszystko minelo. Zaczęłam myśleć bardziej w negatywny sposób, że najpierw to mieszkanie posprzątaj, znajdź normalną prace i przestań być ” śmieszkiem w paczce”, bo nikt nie traktuje Cie poważnie.
    Więc mój komentarz odnosi się do kilku Pani wpisów. Myślę, że takich ludzi jak ja jest miliony, boją się wyjść z strefy komfortu i najzwyczajniej w świecie im się nie chce. To co Pani piszę jest naprawde świetne i potrafi zmotywować człowieka, ale nam ( a przynajmniej mi) brakuje porządnego kopa. Nie mniej zostaje na tym blogu i czytam dalej bo kocham o uczucie kiedy nagle wszystko mi sie chce robić i widze cel w zyciu.
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

    1. Cześć Wika, bardzo dziękuję za komentarz 🙂 Proponuję, żebyś sobie powiesiła na ścianie, w takim miejscu na które często patrzysz kartę z dużym napisem: Chce mi się. I patrz za każdym razem kiedy Ci się nie chce i bierz się do roboty, bo mnóstwo wspaniałych rzeczy na Ciebie czeka 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *